Nauka do matury i egzaminów ósmoklasisty podczas majówki? Proszę bardzo, oto 4 sposoby na powtarzanie materiału w podróży

Nastolatka ze słuchawkami w uszach i notesem w dłoniach, siedząca na ławce w parku (zdjęcie ilustracyjne)

Już jutro zaczyna się tegoroczna majówka, a z nią wyjazdy do rodziny, znajomych czy na łono natury. I jak w takich warunkach powtarzać materiał do matury czy egzaminów ósmoklasisty? Wbrew pozorom bardzo prosto, wystarczą tylko aplikacje, które pozwolą na naukę na 4 sposoby: przez fiszki, z aplikacji, słuchając lektur audio i podcastów. Tak opanujecie (powtórzycie) niemal każdy materiał.

---

Nauka w podróży? Te zasady pozwolą powtarzać materiał na łonie natury

Zanim zaczniemy omawiać poszczególne sposoby na naukę w trasie, przypomnę o kilku kwestiach. O tym musicie pamiętać, aby powtarzać materiał w drodze:

  • zabierzcie naładowany powerbank i kabel do niego - jak wam padnie bateria to nic nie powtórzycie, a w trasie są małe szanse na znalezienie kontaktu, szczególnie na łonie natury, więc lepiej się zawczasu przygotować.
  • słuchawki - must-have jeśli chcecie słuchać podcastów czy audiobooków, naładowane i z redukcją szumów, o ile macie taką możliwość.
  • sprawdźcie, które aplikacje do nauki mają tryb off-line - i go uruchomcie na zaś o ile to możliwe, dzięki temu będziecie mogli uczyć się nawet bez internetu.
  • pobierzcie lekcje, fiszki, podcasty i audiobooki - sprawdźcie czy macie taką możliwość i skorzystajcie z niej, aby móc słuchać lektur czy innych edukacyjnych materiałów bez połączenia z internetem.
  • w drodze i na łonie natury uczcie się małymi porcjami - po 10-15 minut słuchania czy pracy z aplikacją, odpuśćcie sobie kilkugodzinne sesje nauki.

Poniżej macie gotową checklistę, która ułatwi wam pakowanie i przygotowanie się:

naładowany powerbank Mam / Nie mam
naładowane słuchawkiMam / Nie mam
pobrane audiobooki z lekturamiMam / Nie mam
pobrane audiobooki z fiszkami np. z angielskiegoMam / Nie mam
fiszki (papierowe lub w aplikacji)Mam / Nie mam
pobrane lekcje (podcasty) do naukiMam / Nie mam
koc z warstwą izolacyjną (w maju od ziemi jeszcze bije chłód!)Mam / Nie mam
woda i zdrowe przekąski (orzechy, owoce itp.)Mam / Nie mam
okulary przeciwsłoneczne (aby słońce nie raziło przy czytaniu)Mam / Nie mam

Podstawowe zasady omówione, to czas na sposoby nauki w drodze i na łonie natury.

---

Jak uczyć się w parku czy lesie? Oto 4 efektywne metody 

Na łonie natury czy w podróży można się uczyć do egzaminu ósmoklasisty czy matury na cztery sposoby:

  • fiszki - mogą być zarówno papierowe (zrobione własnoręcznie, jak i kupne np. z wydawnictwa Edgard, mam takie do angielskiego, francuskiego i hiszpańskiego, duże zestawy zawierają też małe, plastikowe teczuszki, które pozwalają zabrać ze sobą wybrane fiszki ze sobą w podróż), jak i cyfrowe, od siebie polecam w tej kwestii trzy aplikacje:
    • Anki - polecana przez wielu (w tym mnie) aplikacja, w której za darmo możecie stworzyć własne fiszki z materiałem z dowolnego przedmiotu, który chcecie opanować. Jest dostępna zarówno na komputer, jak i od jakiegoś czasu na telefony i tablety. Jej ogromną zaletą jest świetnie stworzony system powtórek, który pozwala przyjemnie i szybko opanować co tylko chcemy.
    • Quizlet - to kolejna aplikacja, która w gruncie rzeczy jest darmowa, choć nie do końca; służy do tworzenia cyfrowych fiszek i nauki z nimi, ma też kilka minigier (Dopasowania - moja ulubiona, jak też Blaster i Klocki językowe) i możliwość wygenerowania testu na podstawie tychże fiszek; a co daje wersja płatna? Przede wszystkim brak reklam, po drugie brak limitu rund nauki i wykonywania testów, jak również możliwość personalizowania fiszek (dodawanie dźwięków, kolorów tekstu czy obrazków) oraz dostęp do podręczników sprawdzonych przez specjalistów (choć tylko po angielsku).
    • Fiszkoteka - to druga aplikacja do fiszek, którą polecam. Uczyłam się z nią do egzaminu końcowego na studiach licencjackich i bardzo mi pomogła. Można tworzyć własne fiszki (również z obrazkami), z czego sama korzystałam, lub wybrać gotowy kurs. Przy czym bezpłatna wersja jest ograniczona i lepiej wykupić płatną. Co ona daje? Poza brakiem reklam, Fiszkoteka Premium daje dostęp do 3 wybranych profesjonalnych kursów, nielimotowane fiszki mp3 (za darmo tylko 20 dziennie), nielimitowane fiszki własne (bezpłatnie można zrobić tylko 300) i również nielimitowane powtórki (darmowo jedynie 500 słów/pojęć).
  • podcasty - to drugi dobry sposób, mogą być językowe, jak i z innych dziedzin. Znajdziecie je w tych serwisach: Spotify (mój ulubiony), BookBeat (również bardzo polecam platformę), Legimi (do książek i materiałów do nauki numer jeden dla mnie), Empik Go, Audioteka oraz Storytel. A poniżej macie kilka kanalów z podcastami do nauki języków, które sama śledzę na Spotify:

    • lektury audio - to genialny sposób na to, aby nadrobić je lub sobie przypomnieć w krótkim czasie. Audiobooki z lekturami znajdziecie tutaj:
      • Wolne Lektury - lektury w formie ebooków i audiobooków i to całkowicie za darmo i legalnie, można jepobierać na dysk, jak i czytać (słuchać) z poziomu strony www jak i aplikacji, zdecydowanie polecam tę platformę książkową. Przy czym znajdziecie tu przede wszystkim klasykę, czyli te lektury i dzieła, do których wygasły już majątkowe prawa autorskie.
      • BookBeat - aktualnie korzystam i polecam, przyjemny interfejs, ogromny wybór audiobooków, w tym lektury szkolne i pozycje w językach obcych, m.in. po angielsku, francusku (Le Petit Prince - Mały Książę na przykład, polecałam go na Dzień Frankofonii), włosku, hiszpańsku (opowiadania dla początkujących wypatrzyłam), czy niemiecku (ja przeczytałam tak dwa komiksy z Uniwersum Wiedźmina).
      • Legimi - o chyba najpopularniejsza platforma i aplikacja dla czytelników; są tu pozycje różnych wydawnictw i kategorii, w tym do nauki języków obcych; zależnie od wybranego abonamentu można korzystać z aplikacji na jednym lub więcej urządzeniu; Legimi regularnie dodają też nowości, m.in. wydawnictwa SQN, które śledzę 😀; Nie brakuje tu również pozycji dla dzieci (jak choćby seria o Tappim Marcina Mortki) i młodzieży (np. Dzieci Mokoszy, którą polecam); Działa na czytnikach ebooków, jak też na telefonach czy tabletach. 
      • Empik Go - to druga popularna aplikacja dla czytaczy i czytaczek; tu również znajdziemy mnóstwo pozycji dla dzieci, młodzieży i dorosłych z różnych kategorii; poza tym Empik Go ma też sporo książek niedostępnych nigdzie indziej, więc też ma coś; czego nie ma konkurencja; Podobnie jak Legimi, Empik Go też działa na czytnikach ebooków, jak też na telefonach czy tabletach.
      • Audioteka - to polska platforma udostępniająca głównie polskojęzyczne audiobooki i podcasty, w tym edukacyjne (np. "Kwadrans na angielski", "B jak biologia", "Ale kosmos", lektury szkolne, do nauki języków obcych) oraz dla dzieci i młodzieży; przy czym część pozycji jest dostępna wyłącznie w Audiotece i nigdzie indziej; wykupić można zarówno abonament na dostęp do całej biblioteki, jak i pojedyncze tytuły na zawsze; poza tym ten serwis umożliwia dzielenie się pozycjami z bliskimi, jak również słuchania offline.
      • Storytel - drugim popularnym serwisem dla miłośników słuchania jest międzynarodowy Storytel; można tu znaleźć zarówno audiobooki, jak i e-booki, choć platforma jest znana przede wszystkim z tych pierwszych; można tu znaleźć zarówno pozycje po polsku, jak i w innych językach, przy czym niektóre są dostępne wyłącznie w Storytel; poza tym ta platforma ma sporo audiobooków i e-booków do nauki języków obcych, dla dzieci i młodzieży.
    • aplikacje do nauki - jeden z moich ulubionych sposobów nauki języków. Polecam te aplikacje:
      • Duolingo - jest darmowa, ale i płatna, ta druga wersja Duolingo nie tylko nie ma reklam, których oglądanie zabiera nam czas, ale i daje kilka usprawnień w postaci osobistego centrum powtórkowego; można w nim ćwiczyć nie tylko to, co idzie nam wyraźnie słabiej, ale też skupić się tylko na jednym rodzaju ćwiczeń - na samym mówieniu, samym słuchaniu, samych słówkach czy czytankach; dzięki temu można naprawdę wyćwiczyć wiele rzeczy. Poza tym teraz jest też drugi abonament (droższy), który umożliwia m.in. symulowane rozmowy tematyczne z odgrywaniem ról z AI.
      • eTutor - to polska aplikacja i zarazem druga moja ulubiona po Duolingo do nauki pięciu najpopularniejszych języków - angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego i włoskiego; przy czym w przypadku tego pierwszego są też dostępne dodatkowe kursy - biznesowy angielski, podróżniczy angielski czy mini kurs o pierwszej pomocy i zasadach BHP, oczywiście też po angielsku; eTutor to świetna opcja dla kogoś, kto szuka pełnego kursu z czytaniem, słuchaniem, pisaniem i mówieniem; jest tu również świetnie wytłumaczona gramatyka i obszerna baza słownictwa plus super słownik Diki, z którego można dodawać słówka do codziennych powtórek; poza tym eTutor oferuje mnóstwo gier i zabaw ze słownictwem - krzyżówki, memory, quizy etc.; dostępne są poziomy od A1 do C2 (angielski), od A1 do C1 (niemiecki), a w pozostałych językach od A1 do B2. Dostęp można wykupić w formie subskrypcji miesięcznej (ewentualnie z umową na rok, wtedy jest trochę taniej). Za darmo są dostępne pojedyncze lekcje z każdego języka na każdym poziomie, aby można było przetestować aplikację przed zakupem.
      • Memrise - to kolejna wartościowa aplikacja do nauki języków; można z niej korzystać zawsze za darmo, ale w bardzo okrojonym zakresie, więc warto zainwestować w płatną wersję, która oferuje przede wszystkim wszystkie lekcje słownictwa zamiast wybranych, a także: lekcje gramatyki, odmiany czasowników, dodatkowe sesje odgrywania ról, wskazówki kulturowe i językowe oraz oczywiście brak reklam; dla Polaków Memrise ma tylko kilka kursów - angielski UK, angielski USA, francuski, niemiecki, hiszpański i rosyjski; dużo większy wybór jest dla anglojęzycznych, czyli tak jak w Duolingo; mimo to ta aplikacja jest wartościowa.
      • Prestonly - to aplikacja do nauki od wydawnictwa Preston Publishing, o którym pisałam już wielokrotnie; tak jak eTutor składa się z całych  kursów językowych z tych samych pięciu najpopularniejszych języków - angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego i włoskiego; przy czym są tu osobno kursy ze słownictwa, gramatyki, języka biznesowego (angielski i niemiecki) czy użycia języka w codziennych sytuacjach; Prestonly uczy poprzez fiszki z całymi zdaniami oraz połączone z nimi ćwiczenia m.in. ze słuchu czy quizy, i dotyczy to zarówno słownictwa, jak i gramatyki.

    I to by było na tyle moich polecajek z aplikacji do nauki w trasie. Które z nich wykorzystacie? A może już wykorzystujecie? Piszcie w komentarzach, jestem bardzo ciekawa waszych doświadczeń w tej materii!

    Komentarze

    Popularne posty z tego bloga

    Próbne egzaminy ósmoklasisty z Operonem marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach

    Pewniaki z lektur obowiązkowych na egzaminie ósmoklasisty 2026. Oto 5 najbardziej uniwersalnych motywów literackich do wypracowania

    Próbne matury na poziomie podstawowym od CKE marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach