Uczniowski rachunek sumienia na rok szkolny 2025/2026. Tak zrobicie szczere i całkiem przyjemne podsumowanie ostatnich 10 miesięcy nauki
Koniec roku szkolnego za pasem, oceny są wystawione lub właśnie wystawiane, a to świetny czas na podsumowanie. Nie, nie chodzi mi o stopnie - z tego rozliczają was nauczyciele i rodzice (niestety!). Mam na myśli inne Wasze osiągnięcia, a także rozkminę na temat, co poszło dobrze, a co w przyszłym roku poprawić. I znów - nie mówię o ocenach. Jest wiele innych aspektów, które możecie i powinniście wziąć pod uwagę, a które wam w niniejszym artykule przedstawię.
---
Podsumowanie roku szkolnego 2025/2026 bez ocen i ocenozy
Nasz (właściwie Wasz, bo ja szkołę dawno skończyłam, nawet od ukończenia mojej magisterki minęło już 10 lat 😀) szkolny rachunek sumienia podzielę na dwie części - osiągnięcia i organizację nauki. Zacznę od tej drugiej, aby więcej czasu mieć na tę przyjemniejszą część.
Analiza szkolna 2025/2026 - Organizacja nauki.
Odpowiedzcie sobie (pisemnie najlepiej, ale też i ustnie) na następujące pytania:
- Jakie metody nauki najlepiej mi się sprawdziły? Np. rysowanie map myśli, robienie sketchnotek, fiszki, słuchanie filmików edukacyjnych, edukacyjne podcasty etc.
- Jakie metody nauki były najgorsze? Wkuwanie na pamięć bezmyślnie, przepisywanie po 100 razy tego samego dla samego przepisywania itp.
- Co mi zajmowało najwięcej czasu? Np. Pisanie wypracowań - przez brak organizacji, odrabianie lekcji - bo zaczynam od złej strony czy przygotowywanie prac plastycznych, bo nie wiem, co gdzie mam.
- Co mi zajmowało najmniej czasu? Np. Rozwiązywanie zadań z matematyki i angielskiego, bo uważam na lekcjach i uważnie zapoznaję się z treścią tematu w podręczniku czy notatkach z zajęć.
Teraz już wiecie, co zostawić na przyszły rok szkolny: skuteczne metody nauki (np. mapy myśli, sketchnotki i fiszki uaktywniają obie półkule mózgowe, co usprawnia zapamiętywanie i to na dłużej, filmiki edukacyjne z Youtube czy edukacyjne podcasty ze Spotify dla urozmaicenia) i organizacji (np. uważanie na lekcjach, czytanie materiału w podręcznikach i notatkach ze zrozumieniem).
Macie też pojęcie o tym, co NIE działa: beznadziejne metody nauki (np. bezmyślne kucie dla kucia, przepisywanie tego samego dla samego przepisywania), jak i inne braki - np. brak organizacji materiałów z lekcji do wypracowań i nie tylko, bałagan w materiałach plastycznych bądź zaczynanie odrabiania lekcji od nie tej strony co trzeba.
A tym samym wiecie już, co poprawić od września: np. zmienić beznadziejne metody nauki na te skuteczne, uporządkować przybory szkolne i plastyczne, poukładać materiały szkolne (podręczniki, zeszyty, kserówki i inne) oraz zmienić to, jak odrabiam lekcje.
Sporo tego, prawda? A to same ważne i istotne informacje. Dobrze, to teraz czas na tę przyjemną część, czyli sukcesy szkolne (edukacyjne) pozaocenowe. Tu możecie (i Wasi rodzice też!) być nieźle zaskoczeni.
---
Szkolne osiągnięcia pozaocenowe. Musi je znać każdy uczeń i rodzic
Skoro podsumowanie organizacyjne za nami, czas na przygotowanie przeglądu sukcesów, jakie osiągnęliście w tym roku szkolnym. Tylko nie mówcie mi tu o ocenach czy biało-czerwonych paskach (tak, to kolory flagi Polski, dawniej był on faktycznie czerwony, stąd ta nagminnie pojawiająca się pomyłka)! Mam na myśli zupełnie coś innego. Co takiego?
Oto prawdziwe (i wartościowe) sukcesy edukacyjne pozaocenowe:
- Bezinteresowna i szczera pomoc koledze/koleżance/innej osobie w potrzebie - empatia zawsze będzie w cenie. Szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie przeciwstawienie się presji rówieśniczej, wsparcie osób wykluczonych czy w ogóle stanięcie w czyjejś obronie to ogromna odwaga. I pamiętajcie - dobro zawsze wraca, choć niekoniecznie w tej samej postaci.
- Przeczytanie grubej (lub w ogóle) książki fantasy, kryminału czy innej (byle wartościowej) - to zdecydowanie sukces wart odnotowania, a zwłaszcza, jak nie przepadacie za czytaniem, ja w tym roku pobiłam tu swój rekord, w 15 dni przeczytałam opowiadania Marka Nowakowskiego “Książę Nocy”, które miały ponad 750 stron! 😁
- Nauka innych umiejętności niż te wymagane w szkole - np.:
- kontrola czasu,
- organizacja pracy (nauki),
- poznanie nowej metody nauki czy notowania,
- umiejętność zwalczenia pokusy przyjemności na rzecz obowiązków,
- nauczenie się gry w szachy - z książek z biblioteki czy z Duolingo choćby, ja już jestem w ostatnim, 7 dziale i to po kilkunastoletniej przerwie od gry! 😀,
- poprawienie charakteru pisma - to też warte uwagi i odnotowania, szczególnie, że coraz mniej piszemy ręcznie,
- podniesienie poziomu języka obcego i to niekoniecznie tego, którego uczycie się w szkole - ja właśnie ukończyłam poziom A1 z niemieckiego w eTutorze, a niedługo to samo osiągnę z hiszpańskiego, jeśli macie podobne osiągnięcia obojętnie w jaki sposób zdobyte - koniecznie je odnotujcie.
I jak wypadacie w tym zestawieniu? Jestem pewna, że świetnie! Nie zapomnijcie spisać swoich sukcesów i osiągnięć, najlepiej na papierze. Tak wam nie umkną i będziecie mogli do nich wrócić, gdy poczujecie smutek, że nic nie osiągnęliście. Wręcz przeciwnie - osiągnęliście i to więcej niż myślicie.

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.