Ołówki, gumki do ścierania, temperówki oraz linijki i przybory geometryczne, czyli uczniowski sprzęt matematyczny i nie tylko
Poprzednio wyjaśniłam wam, jakie [zeszyty, notesy, kalendarz i planery] oraz [długopisy, pióra i cienkopisy] warto kupić, a których unikać. Tym razem zajmiemy się ołówkami, gumkami do ścierania, temperówki i przyborami geometrycznymi - cyrklami, linijkami, ekierkami i kątomierzami. Czyli wszystkim tym, co przyda się na matematyce, technice jak i zwyczajnie do rysowania tabel. To ruszamy!
---
Ołówki, gumki do ścierania i temperówki, czyli podstawowy sprzęt do rysowania
Zaczniemy od ołówków, bo to po długopisach druga najważniejsza rzecz dla ucznia. Na początek rodzaje ołówków i ich oznaczenia:
- HB (lub F) - standardowy, średni ołówek, najczęstszy wybór uczniów.
- B-B9 - ołówki miękkie, dobre do rysowania, łatwo się ścierają, ale I łatwo rozmazują (co przy rysowaniu może być przydatne). Moje ulubione to B I B2, tych bardziej miękkich jeszcze nie testowałam. B I B2 bywają wymagane na technice do pisma technicznego.
- H-H9 - ołówki twarde, piszą niezwykle cienko i ledwie widocznie, ale za robią wyraźne i widoczne bruzy w kartce, dobre do profesjonalnych schematów, np. w architekturze czy do rysunków z drobnymi detalami, które nie mają się łatwo zetrzeć. Nie preferuję takich.
Wy wybierajcie przede wszystkim HB (średnie) lub B i B2 (lekko miękkie). Z kolei uczniowie techników i branżówek z kierunków technicznych powinni zaopatrzyć się też w parę ołówków twardych (H). Natomiast ci, którzy wybrali szkoły plastyczne potrzebują zarówno miękkich, jak i twardych ołówków do różnych typów rysunków. Średnie (HB) też im się przydadzą.
A jakie marki? Tym razem żadne, zamiast tego kilka rodzajów ołówków, których trzeba bezwzględnie unikać:
- ołówki pokryte kolorowymi folijkami - zjeżdżają te ozdóbki z Bożej łaski, rolują się i mocno utrudniają ostrzenie takiego ołówka z piekła rodem, bo owa folijka wkręca się w temperówkę. 😆Mówię z doświadczenia, jako dziecko miałam nieprzyjemność się z takimi męczyć.
- ołówki niezwykle tanie, zwykle sprzedawane w dużych zestawach - są tanie, bo robione z posklejanych resztę drewna i innej sklejki, przy temperowaniu dosłownie się rozpadają. Albo z jednej strony się zaostrzy, a z drugiej nie. Takie też niestety przerobiłam w swoim życiu i odradzam.
Jak ołówki, to muszą być i gumki do ścierania. Niektóre mają je na drugim końcu, ale w większość są do kitu. A jakie gumki są najlepsze? Jeśli o mnie chodzi, to używam tylko Pentela - moje ulubione, białej jak śnieg gumki, które idealnie ścierają. Mam dwie - dużą i małą. I naprawdę polecam.
A jakich nie kupować? Kolorowych, w różnych kształtach, które w dotyku są jakby plastikowe i sztywnawe. Takich gumek do ścierania UNIKAMY, bo mnie jeszcze nie zdarzyło się, że ścierają, co najwyżej rozmazują. Szkoda kasy.
Wybierajcie gumki białe lub jasne, które są w dotyku faktycznie gumowe, nawet lekko szorstkawe, ale miękkie i elastyczne. Poza tym możecie zaopatrzyć się też w takie nietypowe gumki do ścierania:
- gumki chlebowe - bardzo mięciutkie, można je rwać i sklejać ze sobą na powrót, są nieodzowne do kredek czy pasteli, bo bardzo dobrze zbierają ich pigment, a nie go rozmazują. Mam dwie takie z Empiku, były naprawdę tanie. Przydadzą się zwłaszcza uczniom klas i szkół plastycznych.
- gumki do długopisów ścieralnych - tak, są takie też mam dwie, wbrew pozorom przydatny gadżet, bo wygodniej się nimi operuje niż końcówką skuwki czy drugim końcem długopisu. Mnie kosztowały kilka złotych za sztukę w Empiku.
Okej, ołówki były, gumki do ścierania też, to teraz temperówki. Tutaj też bez marek, za to z przykazem. Kupujcie tylko temperówki faktycznie metalowe, są ciężkie w dłoni i zwykle srebrne (szare). Nie kupujcie tych lekkich, plastikowych, bo się rozpadną, o ile w ogóle cokolwiek zatemperują.
A co z temperówkami na baterie? Kiedyś taką kupiłam, działa i spełnia swoją funkcję. Jednak bardziej nada się do domu lub klasy plastycznej, gdzie trzeba hurtowo ostrzyć kredki czy ołówki niż na co dzień w szkole. Jest spora i dość ciężka, a baterie nie wytrzymują zbyt długo.
I teraz tradycyjnie porady przedzakupowe:
- sprawdźcie ołówki, jakie macie z poprzedniego roku - jeśli mają 10 cm lub mniej to odpada, kupcie nowe do szkoły. W domu możecie korzystać, choć nie będzie wam wygodnie.
- gumkę też obejrzyjcie - jest w miarę czysta, cała i dobrze ściera? To super, zostaje. Jeśli jest naprawdę brudna, podziurawiona czy rozpada się lub nie ściera - wyrzućcie ją.
- skontrolujcie też linijki, ekierki i kątomierze - połamane, pozdzierane - do kosza. W dobrym stanie - zostają. Sama ostatnio taką linijkę wyrzuciłam, przez poand kilkanaście lat używania w końcu się zdarła niemal do zera. 😆
- sprawdźcie też cyrkiel - czy trzyma się w kupie, nie telepie i można wygodnie z niego korzysta? - To zostaje. Rozpadający się, powyginany, telepiący się jak galareta po wyjęciu na talerz - do kosza i to już.
Dobrze, na koniec omówimy przybory geometryczne i cyrkle na matematykę, także czytajcie dalej.
---
Linijki, ekierki, kątomierze i cyrkle, czyli przybory na matematykę
Na koniec omówię przybory matematyczne, czyli linijki, ekierki, kątomierze i cyrkle. W przypadku linijek i ekierek radzę patrzeć na następujące kwestie:
- długość - w szkole wystarczy 15-20 cm, nie więcej.
- sztywność - dla najmłodszych uczniów (klasy 1-3) lepiej te elastyczne, które się wyginają, a nie łamią. Na przykład marki BIC. Dla starszych uczniów mogą być te standardowe, byle nie za długie.
- wyraźnie napisane centymetry i milimetry - blade, małe i trudne do odczytania oznaczenia dyskwalifikują linijkę.
A co z linijkami dla leworęcznych? Mają miarki i liczby napisanie z drugiej strony, co dla mańkuta jest wygodniejsze. Sama mam taką linijkę (długą, metalową, bo taka mi była potrzebna), kupioną przypadkiem. 😁 Serio, zorientowałam się, że jest dla leworęcznych dopiero w domu, gdy z niej korzystałam. Jako że jestem mańkutką to dla mnie jeszcze lepiej. Także jeśli też jesteście leworęczni, to skorzystajcie z tego, jeśli możecie. Będzie się wam lepiej pracowało.
Teraz kwestia kątomierzy. Też muszą mieć wyraźne miarki i liczby, być całe, ale też być wygodne w użytkowaniu. Poniżej wyjaśnienie co dla kogo:
- kątomierz klasyczny (od 0 do 180 stopni) - ma prosty, równy brzeg, co ułatwia mierzenie kątów, do tego niewielki, więc łatwiej go wygodnie zmieścić w piórniku i trudniej uszkodzić. Idealny do szkoły na matematykę. Jedynie wymaga umiejętności liczenia kątów wklęsłych (kąt pełny minus kąt wypukły).
- kątomierz pełny (od 0 do 360 stopni) - można nim zmierzyć wszystkie kąty, ale zarazem nie ma prostego boku, którym można go wygodnie przyłożyć do kartki w danym miejscu. Trzeba celować znajdującym się na środku krzyżykiem w wierzchołek kąta, co może być problematyczne. Taki kątomierz jest używany np. w geodezji, nawigacji czy przy rysowaniu wykresów kołowych, więc do szkoły raczej nie zalecam.
Na koniec cyrkle. Są dwa typy - taki, w którym trzeba włożyć ołowek lub cienkopis i taki z wbudowanym ołówkiem. Pierwszy jest bardzo popularny, bo tani, ale kijowy. Łatwo się wygina, a ołówek (cienkopis) nie trzyma się zbyt mocno i nie jest też wygodny w obsłudze. Zdecydowanie wolę ten drugi - wygodnie się z nim pracuje. Tylko wybierając taki cyrkiel z wbudowanym ołówkiem zwróćcie uwagę na te aspekty:
- waga - wybierajcie te ciężkie, metalowe, są bardzo wygodne i trwałe, nie rozpadną się łatwo. Tyle, że trudno je dostać, ale nie zrażajcie się. Widziałam takie w Carrefourze, sprawdźcie, może nadal będą.
- grafit - celujce w te grubsze, są mocniejsze i wbrew pozorom starczą na długo, bo trudno je złamać. Te z cienkimi są kruche, a po złamaniu trudno wykorzystać te małe odłamki. Poważnie. (Wiem to, bo próbowałam się przekonać do automatycznych ołówków na cienkie grafity, ale mi nie leżą.) Ps. Tylko uważajcie, abyście nie pomylili grafitów do cyrkli (krótsze) z tymi do ołówków automatycznych (dłuższe), bo będziecie mieli problem.
Na dzisiaj to już wszystko by było. Wiecie jakie są rodzaje ołówków i do czego, umiecie wybrać dobrą linijkę i ekierkę, znacie różnicę między kątomierzem pełnym a klasycznym oraz wiecie w jaki cyrkiel celować, aby nie wtopić. W następnym artykule opowiem o przyborach do rysowania i malowania - kredkach, farbach i dodatkach do nich, więc śledźcie bloga, żeby nic was nie ominęło! 😄

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.