Dzień Miłośników Książek 2026. Czytanie niejedno ma imię, czyli świętujemy to literackie wydarzenie na swoich zasadach

Artystyczne przedstawienie półek z książkami jako spirali (zdjęcie ilustracyjne)

W niedzielę, 9 sierpnia będziemy obchodzić Dzień Miłośników Książek. To świetna okazja do tego, aby spędzić ten weekend wakacji z literaturą, ale nie tylko z papierową. Wręcz przeciwnie! Książka niejedno ma imię, o czym zaraz się przekonacie - są ebooki, audiobooki, walkbooki (tak! dobrze przeczytaliście, są książki łączące czytanie ze spacerowaniem na świeżym powietrzu), powieści graficzne, a nawet gry paragrafowe i książki kreatywne. A ja dzisiaj przedstawię wam je wszystkie i zachęcam do wypróbowania. 

---

Nie tylko papierowymi książkami żyje czytelnik, czyli nietypowe formy literatury

Kiedy myślimy i mówimy o książkach, zwykle mamy w wyobraźni papierowe tomy pełne tekstu, zarówno nowe z księgarni, jak i używane z biblioteki. Jednak to nie wszystko. Są też inne, równie ciekawe i wartościowe rodzaje książek. Jakie? Zobaczcie sami:

Ebooki

Najpowszechniejszy typ książki zaraz po papierowych tomach. To po prostu pozycja w formie cyfrowej do czytania na ekranie komputera, telefonu czy czytnika ebooków. Ten ostatni typ urządzenia pasuje mi najbardziej, bo nie męczy oczu. 

W tej formie czytałam wiele pozycji, a aktualnie kończę pierwszy tom serii "Silos", na podstawie której nakręcono serial "Silos". 😄 

Ebooki są wygodne, bo można je zabrać w podróż i właściwie nie zajmują miejsca. Tyle, co ów czytnik. Do tego można równie wygodnie zaznaczyć cytaty i dodawać zakładki.

Audiobooki

Trzeci w kolejności popularności typ książki. Tym razem w formie słuchowiska. Mi niezbyt podchodzą, ciężko mi się skupić na słuchaniu jak nie mam na czym zawiesić oczu. 😅 

Mimo to mam kilka przesłuchanych na koncie, choćby "Alter ego" Mileny Wójtowicz (dopiero co skończona), "Słowiańskie Strachy" praca zbiorowa, opowiadanie "Wiedźmi kamień" Jagny Rolskiej oraz "Ziemianie" M.M. Perra. I dwie w trakcie słuchania - "Kirke" Madeline Miller (genialna lektorka, cudowne się jej słucha) oraz "Topielica z mokradeł" Elwiry Dresler-Janik.

To sposób na czytanie dla tych, którzy lubią słuchać i mają mało czasu. Przy czym warto tak się zorganizować, by nie słuchać audiobooków jako tła, a w pełni skupić się na opowieści.

Walkbooki

To moje tegoroczne odkrycie, czyli książki odblokowywane poprzez chodzenie. A ściślej rzecz biorąc, poprzez przejście określonej liczby kroków bądź wyznaczonej trasy.

Wystarczy tylko bezpłatna aplikacja Narravia, stworzenie w niej konta i wybranie walkbooka. Za darmo jest jeden - "Pierwsza wyprawa", bardzo sympatyczny. Reszta już odpłatnie, ale w większości 10-15 zł.

Ja tak przeczytałam walkbooka "Necrovet: Z duszą na ogonie", będącego dodatkiem do całej serii Necrovet. I który bardzo polecam. 😁 Genialnie się przy nim bawiłam. I rozruszałam - cała książka wymaga wykonania kilkunastu tysięcy kroków (chyba 14 tysięcy, nie pamiętam dokładnie). 

Ps. Odblokowane rozdziały można zarówno czytać bezpośrednio w aplikacji, jak i odsłuchać (też w aplikacji). 

Powieści graficzne

Czyli komiksy i mangi, które przez wielu nie są uznawane za książki, a powinny. Wiele z nich jest wartościowych i uczy poprzez humor, np. "Asterix i Obelix" czy "Tytus, Romek i A'Tomek", którego kolejne zeszyty wypożyczałam z miejskiej biblioteki jako dziecko.

Natomiast jako dorosła czytam komiksy z uniwersum Wiedźmina, które uwielbiam. Poruszają one wiele współczesnych problemów, jak choćby krzywdzenie zwierząt ("Dzikie zwierzęta") czy demencja ("Zatarte wspomnienia").

Poza tym w zeszłym roku przeczytałam też "Zarazę" ukraińskiego rysownika Andriy Dankovycha. Bardzo ciekawa pozycja mówiąca o tym, jakie skutki ma fanatyzm religijny. 

Aktualnie planuję sobie kupić też komiks "Helen z Wyndhorn" King Toma i Evely Bilquis. Czy mi się spodoba? Mam nadzieję, bo pewności stuprocentowej to już niestety nie. 😆 

Gry paragrafowe (książki paragrafowe) 

Gry książkowe zwane też potocznie paragrafówkami to z kolei relaks i dobra zabawa w jednym. W skrócie są to powieści napisane w ten sposób, że czytelnik sam podejmuje decyzję co dalej. I ponosi tego fabularne konsekwencje.

Ja czytałam tak trzy książki. Pierwszą był "Dom z papieru. Escape book. Dziennik profesora" Linde Montse i Tapia Ivan. Genialnie się przy niej bawiłam. Ma mnóstwo ciekawych zagadek (w tym jedną ze składaniem origami), których rozwiązywanie umożliwia dalsze czytanie. 

Z kolei w tym roku przeczytałam też "Bal u Yanny" Marcina Mortki, będący pozycją obowiązkową dla fanów "Drużyny do zadań specjalnych" oraz "Dopóki świecą gwiazdy" Tomasza Kreczmara. Tę drugą dostaniecie za darmo i legalnie na Publio.pl. Jest krótka i mroczna, opowiada o nastolatku, który z dnia na dzień musi walczyć o przetrwanie podczas kosmicznej apokalipsy. Ciekawe pozycja na wakacje.

Tetbeszki (podwójne książki)

Tetbeszki to książki, które składają się z dwóch odrębnych opowieści. Trzeba tylko obrócić książkę jak klepsydrę i zapoznać się z drugą częścią. Na swoim czytelniczym koncie mam dwie - "Dom klepsydry" Rubina Garetha, która bardzo mi się podobała. Do tego w przedmowie autor wyjaśnia, skąd się wzięła nazwa "tetbeszka". 

Jako drugą czytałam w pierwszej połowie tego roku "Czarne ptaki" Bartosza Szczygielskiego. Tu również są dwie opowieści, dziejące się w dwóch liniach czasowych - w latach 90. XX wieku i współcześnie. Mroczna, ale ciekawa. Dla fanów kryminałów.

Książki kreatywne

Ostatnim, piątym typem książek są pozycje kreatywne do uzupełniania typu "Zniszcz ten dziennik" (Wreck this journal) Keri Smith. Dzięki nim można się zrelaksować, poznać siebie oraz kreatywnie wyżyć. Moje propozycje to: 

  • "Karta pamięci" Polly Smart - dorwałam parę lat temu przypadkiem w koszu przecen w Carrefourze i nie żałuję. Książka pełna różnorodnych zadań, które umożliwiają rysowanie, malowanie, przyklejanie i pisanie na dowolny sposób, a dodatkowo może też być ciekawą pamiątką. To świetna pozycja dla nastolatków, nawet tych młodszych, oraz młodych dorosłych (a czemu nie?).
  • "Moja książka pełna sukcesów" YoungMurphy, wyd. Świat Książki - bardzo sympatyczna i kolorowa książeczka, która pozwala uzmysłowić sobie nasze sukcesy, te małe i te duże. Można w niej pisać i rysować, osobiście radzę użyć ołówków, kredek i długopisów ścieralnych, bo ma gładki, kredowy papier i inne pisaki mogą się rozmazywać czy spływać. Książka w sam raz dla dzieci w wieku szkolnym i starszych. 
  • "Kronika wypadków życiowych" Eve Makis i Anthony Cropper - to już kreatywna pozycja dla starszych - młodych dorosłych i dorosłych, bo wymaga odniesienia się do czasów dzieciństwa. Mimo to jest wartościowa, bo pozwala uporządkować pewne sprawy w głowie, rozładować emocje, a nawet się pośmiać. Ja dorwałam ją we wspomnianym już koszu przecen Carrefoura. I polecam.
  • "Ćwiczenia kreatywnego pisania. I Szekspir jakoś zaczynał" Alžběta Bublanová i Andrea Selzerová - to już książka wyłącznie z pisaniem, za to bardzo kreatywnym. Dostępna w Empiku, gdzie ją sobie kupiłam dla treningu redaktorskiego i was również do tego zachęcam. Ta książka w niezwykle ciekawy i sympatyczny sposób prowadzi czytelnika przez pisanie: tworzenie bohaterów, prowadzenie narracji, pisanie dialogów, a nawet poznanie naszego własnego, pisarskiego "ja". Z czystym sumieniem mogę ją polecić dla każdego - nastolatka, młodego dorosłego i dorosłego w ogóle.

I to by było na tyle w kwestii nietypowych książek. Mam nadzieję, że udało mi się was przekonać do czytania i wypróbowania innych form literatury. Piszcie w komentarzach, co wypróbujecie w ten weekend z okazji Dnia Miłośników Książek! 😄 A w przyszłym tygodniu powoli będziemy się przygotowywać do rozpoczęcia roku szkolnego 2026/2027.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Próbne egzaminy ósmoklasisty z Operonem marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach

Pewniaki z lektur obowiązkowych na egzaminie ósmoklasisty 2026. Oto 5 najbardziej uniwersalnych motywów literackich do wypracowania

Próbne matury na poziomie podstawowym od CKE marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach