Hakowanie matury i egzaminów ósmoklasisty. Jak uczyć się dwa razy szybciej dzięki Deep Work i wieczorem mieć święty spokój

Nastolatka ucząca się w ławce (zdjęcie ilustracyjne)

Matury za kilka dni, a egzaminy ósmoklasisty za niespełna dwa tygodnie. To sprawia, że podwajacie wysiłki i uczycie się godzinami, ale zwykle to niewiele daje. Nic dziwnego - samo wiszenie nad książkami i zeszytami niczego was nie nauczy, niezależnie od tego, ile czasu na to poświęcicie. A co pomoże? Deep Work, czyli praca w głębokim skupieniu zamiast ciągłego rozproszenia. Jak to osiągnąć? W tym artykule poznacie techniki i narzędzia, które pozwolą wam na szybkie opanowanie materiału bez wielogodzinnego ślęczenia.

---

Deep Work zamiast ciągłego rozproszenia, czyli jak zhakować naukę

Wspomniałam powyżej, że wielogodzinne wiszenie nad podręcznikami nic wam nie da. Istotnie, takie postępowanie to tylko iluzja uczenia się, "zombie-nauka", bo mózg rozpoznaje czytany tekst i uznaje, że już to wie, choć w rzeczywistości tak nie jest. Podobnie działa bezmyślne przepisywanie tekstu i podkreślanie w nim słów dla samego podkreślania.

Dlaczego? Ciągłe rozproszenie  (komunikaty, zaglądanie co i rusz w social media), sprawia, że aby ponownie się skupić, potrzebujemy około 23 minut. Za każdym razem. To ogromna strata czasu, stąd lepiej doprowadzić do stanu Deep Work i mieć więcej za mniej. W jaki sposób? Oto kilka najlepszych:

  • metoda pomodoro - pisałam już o niej w [10 sposobów na efektywaną naukę], polega na nieprzerwanym uczeniu się przez 25 minut, po czym następuje przerwa trwająca od 3 do 5 minut, a po 4 takich blokach trzeba zrobić dłuższą przerwę, która trwa 15-30 minut. Aby nie zapomnieć o tym, kiedy odpoczywać i kiedy wrócić do nauki ustawcie minutnik (np. w telefonie) i tyle. A dlaczego jeden blok nauki (pracy) powinien trwać akurat 25 minut? Bo tyle maksymalnie możemy się skupić i skoncentrować bez uczucia przytłoczenia i zmęczenia. Ot, zwykła biologia. Sprawdzi się najlepiej, gdy macie do zrobienia dużo drobnych zadań bądź gdy wyjątkowo (np. z powodu choroby czy innych tego typu sytuacji) nie macie siły na więcej. 
  • bloki czasowe - metoda podobna do pomodoro, tyle, że bloki te są dłuższe- po 90 minut (półtorej godziny), a potem następuje przerwa na 10-15 minut. Ta metoda dobrze się sprawdza w przypadku rozwiązywania arkuszy egzaminacyjnych i pisania wypracowań.
  • rytuał startowy - w ten sposób wprowadzisz się w stan Deep Work bez większych problemów:
    • czyste biurko - czyli biurko zawierajace tylko to, czym się będziesz zajmować, sama tak robię ucząc się kilku języków obcych. Przerabiam lekcję z francuskiego? Na biurku mam tylko zeszyt do francuskiego, książkę z francuską gramatyką (ewentualnie z zadaniami) i tyle. Nic więcej, aby nie wprowadzać zamieszania i nie rozpraszać się dodatkowymi rzeczami. Ani nie dobijać się myślami pod tytułem "mam tyyyyyle do zrobienia". Zdecydowanie polecam tę metodę.
    • playlista lo-fi beats, white noise (biały szum) - zabierając się do nauki, uruchomcie sobie playlistę że spokojną ale nie usypiającą i niezbyt głośną muzyką, najlepiej instrumentalną (ja takiej słucham 😁), to da mózgowi sygnał "teraz zabieramy się do pracy" i ułatwi wejście w tryb Deep Work.
    • cyfrowy detoks - tak, to jest to o czym myślicie, czyli przerwa od ekranów, wyłączcie powiadomienia w telefonie, a najlepiej wyciszcie go i wynieście do drugiego pokoju, ja podczas pracy jedynie wyciszam komunikaty, acz z wielu aplikacji mam powiadomienia wyłączone na stałe, żeby nie zwariować, bo tyle tego było, np. z Facebooka i kilku rzadko odwiedzanych sklepów, bo wychodzę z założenia, że jak zechcę, to sama sprawdzę co nowego. Nie muszę otrzymywać w tym celu miliona powiadomień co kilka-kilkanaście minut. I wam też to radzę - poczujecie ogromną ulgę. Możecie też wykorzystać do tego apkę Forest, o czym szerzej pisałam w tekście [Nietypowe pomysły na ferie w domu].
    • jeden ekran - a konkretnie, cytując dziadka Cassie, główniej bohaterki powieści "Księga Drzwi" - "Jeden problem naraz" i to moje motto, które powtarzam przy każdej okazji 😁 Nie róbcie stu rzeczy naraz, tylko skupcie się na maksa na jednej, zresztą o tym jest ten artykuł. Czyli jednoczesne oglądanie serialu na laptopie, czytanie powiadomień z social mediów na smartfonie i czytanie notatki z zeszytu to porażka na całej linii. I kropka. Zamiast tego wyłączcie lapka i smartfona, wynieście do innego pomieszczenia (lub położcie gdzieś z dala od siebie) i w pełni skupcie się na samej nauce, a wtedy dacie radę wszystko szybko opanować i resztę dnia będziecie mieli dla siebie. Brzmi sensownie, prawda? To wprowadźcie to w życie. Z pewnością zaprocentuje.
  • aktywne powtarzanie - o tym też niedawno pisałam, i to ze dwa razy, ale powtórzę. Samo czytanie w kółko tego samego nie sprawi, że to zapamiętacie. Musicie to robić aktywnie:
    • metoda zamkniętej książki - jak sama nazwa wskazuje, zamknijcie książkę (zeszyt) i na kartce spiszcie wszystko, co pamiętacie (tylko uczciwie, bez zaglądania), po czym sprawdźcie, jak wam poszło.
    • własne pytania i odpowiedzi - zamiast wałkować na sucho to samo, ułóżcie własne pytania do materiału, którego się uczycie, spiszcie na kartkach, po czym odpowiadajcie z pamięci. Gwarantuję, że sporo zapamiętacie.
    • fiszki - najlepiej własnoręcznie zrobione na papierze, ale mogą też być cyfrowe np. w Anki, Quizlecie (zawiera też minigry jak Dopasowania, Klocki czy Blast, które nawiasem mówiąc, gorąco polecam, oraz możliwość wygenerowania własnego testu z różnymi rodzajami pytań) czy Fiszkotece (darmowa wersja okrojona - do 300 fiszek można wygenerować).
    • rozwiązujcie zadania - z książek, stron internetowych, jakiekolwiek, byle aktywnie ćwiczyć materiał, a nie wisieć nad teorią, i nie bójcie się też walkować tych samych zadań po raz kolejny, byle z odstępem czasu.
    • rozwiązujcie arkusze egzaminacyjne CKE - są za darmo i pozwalają nie tylko utrwalić materiał, ale też zapoznać się z rodzajami zadań egzaminacyjnych oraz zasadami oceniania odpowiedzi.

To tyle w kwestii Deep Work, czyli “pracuj/ucz się mądrzej, nie ciężej”. Teraz przejdziemy do drugiej kwestii, czyli zarządzania energią - o czym pamiętać i jak poprawnie wykorzystywać przerwy podczas nauki blokami.

---

Zarządzanie energią ucznia, czyli ósmoklasista i maturzysta to nie roboty

W ostatnich latach głośno było o multitaskingu, czyli wielozadaniowości, która tylko pozornie podnosi wydajność. Tak naprawdę te mikroprzeskoki tylko pogarszają sprawę. Stąd stopniowy wzrost popularności Deep Work, czyli głębokiego skupienia na pracy (nauce). Powyżej opisałam, co to takiego i jak korzystać, a teraz skupię się na bardziej fizjologicznych aspektach. O tym musicie pamiętać:

  • sen - musicie zadbać o nocny sen, to wtedy mózg "wgrywa" informacje do pamięci długoterminowej, poza tym w dzień zabierajcie się do nauki, gdy macie najwięcej energii, czyli (zgodnie z prawidłami biologii) 10-12 w dzień i 16-18 po południu, to są dwa szczyty umysłowe i fizyczne, ewentualnie zdrzemnijcie się i wtedy uczcie, bo jak będziecie półprzytomnymi zombie to nic z tego nie będzie. 
  • nawodnienie - mózg w większości składa się z wody, reszta ciała też, więc podczas nauki miejcie pod reką wodę, herbatę ziołową (mięta czy coś w tym guście), ewenutalnie kakao, za to zrezygnujcie z kawy (chyba, że inka to ok 😀), energetyków i czarnej herbaty. Poza tym w ten sposób wyeliminujecie wycieczki do kuchni po coś do picia.
  • jedzenie - jedzenie to nasze paliwo, dlatego na czas nauki przygotujcie sobie przekąski, np. orzechy (w Biedronce jest fajna mieszanka samych orzechów, polecam), owoce świeże, jak i suszone, pestki słonecznika (łuskane, aby nie bałaganić skorupkami), ciemna czekolada też spoko, mogą być też kanapki z wędliną czy serem, jak wolicie. Jedzenie pod reką również blokuje niechciane wycieczki do lodówki po coś na ząb.
  • ruch - musicie się ruszać, to nie tylko wspiera zapamiętywanie, ale też chroni wasze zdrowie, najlepiej spacerować czy trochę pobiegać na łonie natury - w parku czy lesie, ale jogging po ulubionych uliczkach w mieście też jest ok. A może macie psa? Wybierzcie się z nim na dłuższy spacer, zyskacie podwójnie.
  • przerwy - muszą być co 25 min lub przynajmniej co 90, zależnie od metody, którą stosujecie, a co wówczas robić, aby naprawdę zregenerować mózg? Oto moje propozycje:
    • wypicie kilku łyków wody - nawodnienie to podstawa,
    • drobna przekąska - dodatkowa energia na naukę,
    • kilka przysiadów, pajacyków czy innych pompek - dla odrobiny ruchu,
    • wyjście na chwilę na balkon czy do ogródka, ew. z psem,
    • popatrzenie przez okno na coś - to odpoczynek dla oczu.

I jak wam się podobają moje porady na Deep Work? Przekonałam was do głebokiego skupienia przez godzinę czy dwie, a w zamian zyskanie wolnego popołudnia i wieczoru? Piszcie w komentarzach! Jestem bardzo ciekawa waszych reakcji!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Próbne egzaminy ósmoklasisty z Operonem marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach

Pewniaki z lektur obowiązkowych na egzaminie ósmoklasisty 2026. Oto 5 najbardziej uniwersalnych motywów literackich do wypracowania

Próbne matury na poziomie podstawowym od CKE marzec 2026. Oto wszystko, co musicie wiedzieć o tych egzaminach