Jak produktywnie i przyjemnie spędzić ferie w domu? Oto dwa nietuzinkowe sposoby na zimową przerwę od szkoły
Drugi turnus ferii zimowych 2026 właśnie trwa i jeśli zastanawiacie się, co robić, to mam propozycję. A nawet dwie - dobroczynną nudę i cyfrowy detoks. Brzmi dziwnie? Wręcz przeciwnie! Z tego artykułu dowiecie się, dlaczego warto się czasem ponudzić oraz poznacie zalety i przyjemne sposoby na odklejenie się od ekranu.
---
Dobroczynna nuda i cyfrowy detoks to pomysły na ferie zimowe 2026
Pierwszy z moich nietuzinkowych pomysłów na zimową przerwę to… ponudzić się, ale tak prawdziwie. Czyli nic nie przeglądać w telefonie, nie czytać, nie rysować, nie uczyć się ani nawet nie ruszać się za specjalnie. Po prostu leżeć bądź siedzieć w całkowitej ciszy i pozwolić myślom błądzić przez np. 15 czy 20 minut. Tak, dobrze przeczytaliście, chodzi mi o typowe nicnierobienie. Oczywiście pamiętajcie, że nuda to stan umysłu. A czemu? Wszystko przez to, że nuda jest dla naszego mózgu wybawieniem, zwłaszcza w tych zabieganych czasach, gdy jesteśmy wręcz przebodźcowani. Oto najważniejsze zalety nudzenia się:
- Wzrost kreatywności - nicnierobienie wpływa pozytywnie na naszą pomysłowość, wpadamy wówczas na więcej nowych rozwiązań.
- Reset układu nerwowego - gdy się nudzimy, nasz mózg i ogólnie układ nerwowy naprawdę odpoczywa, a to jest nam bardzo potrzebne.
- Większa sprawczość - jak nie mamy zupełnie nic do roboty ani żadnych bodźców z zewnątrz to instynktownie szukamy alternatyw i rozwiązań, bardziej interesujemy się światem dookoła nas i uczymy nowych rzeczy.
- Poprawa regulacji emocji i samooceny oraz większa świadomość swojego "ja" - takie chwile totalnej nudy pomagają też naszej strefie psychicznej - dzięki temu łatwiej radzimy sobie z tym, co czujemy i mamy wyższą samoocenę, bo tak mamy możliwość poobcować w spokoju z naszymi emocjami i nauczyć się je akceptować, po prostu wkraczamy w głąb siebie.
- Nauka odraczania otrzymania przyjemności - gdy jesteśmy w trybie nudy i nic nam się nie chce, to łatwiej nam zrezygnować z przyjemności i na nią poczekać, ot, taka nauka cierpliwości.
- Wyciszenie i uspokojenie - takie chwile prawdziwego nicnierobienie to również okazja do wyciszenia się i uspokojenia naszych myśli i nerwów, a to bardzo cenne, zwłaszcza że w dzisiejszych czasach żyjemy w ogromnym stresie i pod równie ogromną presją.
I jak? Przekonałam was do dobroczynnego ponudzenia się? Myślę, że tak. A jako dodatkową motywację dam wam ciekawostkę - wielu znanych artystów i naukowców wpadało na świetne pomysły i dokonywało niesamowitych odkryć właśnie dzięki nudzeniu się, np. Archimedes. Według legendy odkrył on prawo hydrostatyki określające siłę wyporu płynu (czyli ciało zanurzone w płynie traci pozornie na ciężarze tyle, ile wynosi ciężar płynu wypartego przez to ciało) podczas kąpieli, czyli nic nie robiąc! Tak samo w kąpieli (i nudząc się) jeden z projektantów rozgrywki CD Projekt RED wpadł na pomysł karcianki Gwint, która pojawiła się jako mini gra w grze Wiedźmin 3 Dziki Gon.
---
Jak w nietuzinkowy sposób spędzić zimową przerwę? Zrób sobie cyfrowy detoks
Drugim pomysłem na nietuzinkowe spędzenie czasu wolnego jest … zrobienie sobie cyfrowego detoksu. Serio, to nie tylko zdrowe, ale i przyjemne, bo zamienicie siedzenie na aktywności analogowe. Innymi słowy, zamienicie FOMO (ang. Fear of Missing Out, czyli lęk przed tym, że coś nas ominie, jak nie będziecie online) oraz nomofobię (lęk przed tym, że nie mamy dostępu do naszego telefonu) na JOMO (Joy of Missing Out, czyli radość z tego, że omija nas to, co dzieje się w internecie). A jak tego dokonać? Wbrew pozorom to może być całkiem przyjemne.
Oto garść sposobów na zrobienie sobie cyfrowego detoksu podczas zimowej przerwy 2026:
- Zmotywujcie się - zróbcie sobie wyzwanie np. tydzień ograniczania ekranów czy nawet dwa. Na koniec jako nagrodę zróbcie sobie przyjemność, w miarę możliwości analogowo.
- Ustalcie skalę problemu - sprawdźcie, ile czasu dziennie i tygodniowo korzystacie z telefonu - w tym celu wejdźcie w ustawienia telefonu i wybierzcie:
- dla Androida - "Cyfrowa równowaga i kontrola rodzicielska" lub "Cyfrowy dobrostan i kontrola rodzicielska",
- dla iOS (iPhone) - "Czas przed ekranem" (lub tym podobna nazwa).
- Uczyńcie detoks cyfrowy codziennym rytuałem - celebrujcie chwile bez ekranu, zwłaszcza rano i wieczorem.
- Poinformujcie bliskich o tym, że będziecie ograniczać czas w świecie cyfrowym - a może oni też dołączą?
- Działajcie małymi krokami - nie musicie od razu rzucać się na głęboką wodę i całkowicie odłączać się od ekranu na tydzień czy dwa, na początek wystarczy, że nie będziecie z niego korzystać, powiedzmy godzinę dziennie, np. podczas posiłków. Potem stopniowo możecie (ale nie musicie) wydłużać ten czas, zależnie od chęci i potrzeb.
- Filtrujcie treści - nie musicie angażować się we wszystko, co dzieje się w sieci, serio. Wybierzcie tylko to, co naprawdę jest wam niezbędne - np. materiały do nauki czy pracy, wybrane hobby (czytanie, astronomia, szachy etc.), a reszta - wypad.
- Odhaczajcie dni (godziny) bez telefonu - to dodatkowa motywacja, wykorzystajcie do tego dziennik (Bullet Journal), gdzie zróbcie stronę lub dwie właśnie na odhaczanie spędzenia czasu bez ekranu.
- Wykorzystajcie aplikację Forest - sadzicie wirtualne drzewko, które rośnie tylko wtedy, gdy jesteście w tej aplikacji, inaczej uschnie. Czyli wchodzicie do niej, sadzicie cyfrową roślinę i zostawiacie telefon (tablet) w spokoju. Tylko nie wyłączajcie Foresta! W tym czasie uczycie się analogowo, odrabiacie lekcje, czytacie lekturę czy co tam chcecie, byle bez ekranu. Oczywiście w aplikacji ustawiacie sobie czas takiej niezakłóconej koncentracji, na przykład na 25 minut jak w technice pomodoro, i w tym czasie aplikacja jest włączona, a wy działacie analogowo. I nie ruszacie ekranu, choćby nie wiem co 😁.
- Sabotujcie własny telefon - czyli sprawcie, że korzystanie z niego będzie tak niekomfortowe, jak to tylko możliwe:
- Włączcie ekran na tryb czarno-biały - to skutecznie zniechęci do przeglądania Instagrama czy YouTube’a.
- Wywalcie ikony gier i social mediów z pulpitu, aby trudniej było je odkopać - to też skutecznie odstrasza od ekranu, w końcu nie mając skrótu pod ręką dłużej zajmie nam wejście, a to zniechęca.
- Włączcie tryb samolotowy - jeśli chcecie skutecznie się odkleić od social mediów i gier to włączenie w telefonie czy tablecie trybu samolotowego to genialne rozwiązanie, choć nieco brutalne. Po prostu odcinacie się całkowicie od internetu i koniec. Nie ma zmiłowania. Uczycie się, rysujecie, czytacie lub spędzacie czas z innymi albo sprzątacie. Cokolwiek, ale analogowo.
- "Czyste cyfrowe biurko" - czyli zero powiadomień z innych aplikacji, zwłaszcza mediów społecznościowych - możecie je wyłączyć w ustawieniach poszczególnych aplikacji, jak i systemowych. Warto też stworzyć sobie tryb, w którym będą odgórnie wyłączone powiadomienia, a telefony i SMS-y dopuszczalne tylko od wcześniej określonych osób, np. rodziców czy rodzeństwa. Sama mam taki tryb do pracy, bo ciągłe pikanie mnie mocno rozprasza, a jako zawodowa redaktorka muszę mieć spokój, aby się skupić na pisaniu. Poza tym są też specjalne aplikacje, które blokują powiadomienia, jak też dostęp do innych programów (w tym social mediów) na określony czas.
- Ustalcie czas trwania cyfrowego detoksu - zaznaczcie w kalendarzu czy dzienniku (BuJo), kiedy zaczynacie i kiedy kończycie. Poza tym warto ustalić sobie limity używania telefonu, np. godzinę czy dwie dziennie w określonym momencie doby.
- Przygotujcie sobie listę aktywności analogowych, aby nie narzekać na nudę i nie myśleć o telefonie, np.:
- Ruchowe:
- spacery (nawet samotne albo z psem, jeśli macie),
- lepienie bałwana lub innych śnieżnych rzeźb (o ile pogoda na to pozwala),
- robienie aniołków na śniegu (jeśli jest odpowiednia pogoda),
- wykonanie i umieszczenie karmnika dla ptaków,
- gimnastyka,
- wolontariat - czyli pomaganie innym, choćby najbliższym czy sąsiadom,
- Kreatywne:
- rysowanie,
- malowanie,
- lepienie z plasteliny, modeliny, gliny czy masy solnej,
- tworzenie map myśli,
- sketchnoting (wizualne notatki),
- ćwiczenie kaligrafii,
- diamond painting (wyklejanie obrazków z kolorowych diamencików),
- robótki ręczne (szycie, dzierganie, robienie na drutach, haftowanie),
- prowadzenie dziennika (Bullet Journala) czy plannera,
- Edukacyjne:
- rozwiązywanie krzyżówek i innych łamigłówek,
- czytanie papierowych książek,
- układanie puzzli,
- obserwowanie ptaków (ornitologia),
- obserwowanie nocnego nieba (astronomia),
- robienie papierowych fiszek do nauki,
- Inne:
- rozmawianie z bliskimi,
- gry planszowe i karciane,
- gotowanie bądź pieczenie,
- majsterkowanie,
- domowe spa (gorąca i aromatyczna kąpiel lub prysznic, wymoczenie nóg bądź dłoni w aromatycznej wodzie).
I jak? Co sądzicie o tych nietuzinkowych pomysłach na ferie? Zamierzacie się trochę ponudzić czy zrobić sobie cyfrowy detoks? Piszcie w komentarzach! I nie zapomnijcie wspomnieć o swoich pomysłach na analogowe aktywności!
---
Lista wykorzystanych źródeł:


Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.