Zmiany w polskiej ortografii od 1 stycznia 2026 roku. Oto co konkretnie zmieni się w regułach pisowni już za kilka tygodni. Część III
Zmiany w polskiej ortografii od 1 stycznia 2026 roku. Tak zmienią się reguły pisowni nazw firm, marek, modeli produktów przemysłowych i... komet
O tym, że pewne zasady polskiej ortografii ulegną zmianie, wiadomo od końca 2024 roku. Jednak nowe reguły wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2026 roku, a wszystko po to, aby każdy na spokojnie je sobie przyswoił. I żeby był czas na przygotowanie zaktualizowanych słowników języka polskiego. A co właściwie się zmieni? Reguły pisowni z trzech obszarów:
- wielką i małą literą,
- łącznie i rozdzielnie (czyli razem i osobno),
- użycia łącznika - razem z nim czy bez.
Brzmi jak duża rewolucja? Nic z tych rzeczy! Jak tłumaczy Rada Języka Polskiego (RJP) jest to tylko uporządkowanie dotychczasowych zasad, aby poprawna pisownia nie nastręczała już trudności. Wszystkie zmiany dotyczą bowiem zasad konwencjonalnych, czyli jednego z czterech filarów polskiej ortografii. Pozostałe trzy to zasady: fonetyczne (piszemy właściwie zgodnie z wymową), morfologiczne (kluczowe części wyrazów zawsze brzmią tak samo, niezależnie od wymowy czy zmian znaczenia) oraz historyczne (nienaruszalne, dotyczą pisowni wyrazów z "u", "ó", "ż", "rz", "h" i "ch"). Aby ułatwić wam przyswojenie tych nowych zasad, będę je opisywała po kolei, aby nie było bałaganu. Tym razem przedstawię wam nowe zasady pisowni nazw firm, marek, modeli produktów przemysłowych i komet.
Nowe zasady ortografii od 2026 roku. Inaczej zapiszemy nazwy firm, marek, modeli produktów przemysłowych i komet
Od stycznia 2026 roku wielką literą zapiszemy nazwy mieszkańców miast, wsi, dzielni i osiedli, jak również nazwy placów i innych obiektów przestrzeni publicznej, ale to nie wszystko. Wielką literą zapiszemy również nazwy nazw firm, marek i modeli produktów przemysłowych, jak również komet. Choć z pewnym wyjątkiem, ale po kolei. Zacznijmy od tych nazw, które zawsze będziemy pisali wielką literą i dotyczy to również pojedynczych egzemplarzy tych wyrobów. Oto kilka przykładów dla zobrazowania:
Nazwy firm piszemy od tej pory wielką literą:
- Orlen,
- Apple,
- Google,
- Samsung,
- Netflix.
Nazwy marek również zapisujemy wielką literą:
- Ferrari,
- Porsche,
- Armani,
- Chanel,
- Ford.
W przypadku komet wielką literą zapisujemy zarówno nazwę tego ciała niebieskiego, jak i samo słowo "kometa":
- Kometa Bennetta,
- Kometa ISON,
- Kometa Halleya.
- Kometa Enckego,
- Kometa Biela.
Tak samo wielką literą zapisujemy nazwy modeli produktów przemysłowych, w tym pojedynczych egzemplarzy:
- Gripex,
- Nałęczownianka,
- Nike,
- Adidas,
- Pampers.
Przy czym w ostatnim punkcie "nazwy modeli produktów przemysłowych, w tym pojedynczych egzemplarzy" jest jeden wyjątek. A mianowicie jeśli nazwa danej marki stała się wyrazem pospolitym, to zapisujemy ją małą literą. Oto przykłady:
- Młoda mama kupiła dziecku pampersy. (czyli jednorazowe pieluszki);
- Nastoletni Eryk nosi tylko adidasy. (tu chodzi po prostu o sportowe buty);
- Dziadek Antoni kupił paczkę aspiryny. (czyli leku przeciwbólowego);
- Mała Ania bardzo lubi pić colę. (napój gazowany, niekoniecznie marki Coca-cola);
- Krystian kupił sobie dżipa. (w tym przypadku samochód terenowy, niekoniecznie marki Jeep).
Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na jedno słowo - paczkomat. A właściwie Paczkomat, bo to nie tylko automat paczkowy (czyli do wydawania owych przesyłek), ale przede wszystkim zastrzeżony znak towarowy firmy InPost. Co za tym idzie, Paczkomat też powinniśmy zapisywać wielką literą, bo to nie jest jeszcze wyraz pospolity. Wszystko przez spór między Pocztą Polską S.A. a wspomnianym InPostem. Wówczas instytucja złożyła do Urzędu Patentowego RP wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy Paczkomat. Jednak nic z tego, w 2016 roku sąd wydał wyrok, w którym uznał ów Paczkomat za znak towarowy InPostu, a nie za nazwę urządzenia. I tym samym sprawił, że zapisujemy tę nazwę wielką literą. Co więcej, podobne urządzenia innych firm, mimo że oferują tę samą funkcję, to oficjalnie mogą być nazywane tylko automatami paczkowymi. O tym problemie językowym mówił prawnik Marcin Kruszewski z Prawa Marcina w tym filmiku. Także warto o tym pamiętać, zwłaszcza w kontekście zbliżających się wielkimi krokami zmian w polskiej ortografii.

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.