20 marca 2026, czyli Międzynarodowy Dzień Frankofonii i Dzień Języka Francuskiego. 4 książki dla uczących się tego języka i kilka ciekawostek o Francji
20 marca (czyli już jutro) obchodzimy Międzynarodowy Dzień Frankofonii oraz Międzynarodowy Dzień Języka Francuskiego. Z tej okazji postanowiłam przygotować wpis z propozycjami książek w tym pięknym języku dla osób uczących się oraz kilka ciekawostek go dotyczących, aby zachęcić was do dalszej nauki francuskiego lub w ogóle jej rozpoczęcia, jeśli jeszcze się go nie uczycie.
---
Międzynarodowy Dzień Frankofonii i Dzień Języka Francuskiego. Ciekawe książki dla uczących się języka francuskiego
Międzynarodowy Dzień Frankofonii jest świętem obchodzonym głównie we Francji i innych krajach francuskojęzycznych, ale nie tylko. Jest to uhonorowanie powstania Międzynarodowej Organizacji Frankofonii (OIF) w 1967 roku, jak też uczczenie francuskojęzycznej kultury.
Z kolei w rocznicę ustanowienia tego wydarzenia stworzono Międzynarodowy Dzień Języka Francuskiego. Tak UNESCO postanowiło uczcić język francuski, który jest trzecim najpopularniejszym językiem świata. Ten dzień jest obchodzony również w Polsce poprzez różne inicjatywy promujące ten piękny język i równie wspaniałą kulturę.
A skoro o francuskiej kulturze mowa, mam dla was listę czterech oryginalnie francuskich książek, które są idealne dla osób uczących się tego języka. Oto one:
- Mikołajek (Le Petit Nicolas) - autorem jest René Goscinny, a ilustratorem Jean-Jacques Sempé. To seria bardzo sympatycznych książek z prosto skonstruowanymi zdaniami, więc poradzą sobie z nimi nawet początkujący. Nie brakuje tu również humoru. Ja sama czytałam "Mikołajka" w podstawówce (był dostępny w szkolnej bibliotece), tyle, że po polsku. A wy możecie zapoznać się z francuskim oryginałem. Gdzie? Ja znalazłam "Le Petit Nicolas" w Empiku oraz w Księgarni Wydawnictw Francuskojęzycznych Edukator. Ps. Tylko pamiętajcie, że język może być nieco archaiczny czasami, bo pierwotnie książki te wydano w latach 60. ubiegłego wieku. Mimo to warto je przeczytać i to w oryginale.
- Komiks Asterix i Obelix - ta do dziś popularna seria komiksów też jest autorstwa René Goscinnego (tomy 1–24), Alberta Uderzo (tomy 25–34) i Jeana-Yvesa Ferri (od tomu 35.) Z kolei ilustracie wykonali Albert Uderzo (tomy 1–34) i Didier Conrad (od tomu 35.). Dwóch dzielnych Galów - Asterixa i Obelixa raczej nie trzeba przedstawiać. Seria doczekała się też filmów animowanych i aktorskich. Z tych przesympatycznych komiksów poznacie potoczny język francuski i oczywiście nie zabraknie w tym humoru, a zabawne ilustracje pomogą w zrozumieniu treści. Gdzie szukać francuskojęzycznej wersji Asterixa i Obelixa? Przede wszystkim na już wymienionych portalach - Empiku i Księgarni Wydawnictw Francuskojęzycznych Edukator. Komiksy o dwóch sławnych Galach po francusku znajdziecie też na Allegro czy Amazonie.
- Mały Książę (Le Petit Prince) - piękna mądra i wzruszająca powieść napisana przez de Saint-Exupery Antoine. Sama czytałam ją po polsku jako lekturę w gimnazjum i zdecydowanie polecam tym, którzy jeszcze nie czytali. A uczącym się francuskiego oczywiście w oryginale. Gdzie jej szukać? Ja mam na Legimi, poza tym we wspomnianym już dwukrotnie Empiku, Świecie Książki i oczywiście od wydawnictwa Edgard w formie adaptacji z ćwiczeniami. W sam raz do nauki franuskiego. Tylko nie przestraszcie się czasu Passé Simple, który jest czasem głównie literackim i właśnie w Małym Księciu jest go sporo.
- Arsène Lupin - to seria powieści, opowiadań, a nawet sztuk teatralnych autorstwa Maurice’a Leblanca, które z pewnością przypadną do gustu miłośnikom kryminałów. Głównym bohaterem jest tytułowy Arsène Lupin (niekiedy imię jest tłumaczone na język polski jako Arseniusz), dżentelmen-włamywacz (niekiedy również detektyw) z niesamowitą zdolnością do przebierania się i przyjmowania różnych tożsamości, aby łamać prawo, a czasem i rozwiązywać sprawy kryminalne. Zdecydowanie warto się zapoznać z francuską wersją, szczególnie, że jest na poziom początkujący - A1 - A2. Znajdziecie ją we wspomnianej już powyżej Księgarni Wydawnictw Francuskojęzycznych Edukator, jak też Ettoi czy Empiku.
Ciekawostki na Dzień Języka Francuskiego. Dziwne nazwy miejscowości i dwa sposoby liczenia
Listę książek dla uczących się francuskiego już omówiłam, to nadszedł czas na językowe ciekawostki. Zaczniemy od nieco humorystycznej o miejscowościach we Fracji, które mają bardzo nietypowe nazwy. Pochodzi ona z kalendarza zdzieraka na 2026 rok wydawnictwa Artsezon:
"W 2003 roku we Francji odbył się pierwszy zlot przedstawicieli miejscowości o zabawnych nazwach (Association des communes de France aux noms burlesques et chantants) Jakich? Między innymi Mingecobs (Jedz Cebulę), Cocumont (Wzgórze Rogacza) czy Beaufou (Piękny Szalony)".
Inne nietypowe nazwy francuskich miast i miasteczek to choćby:
- "Y" - tak, dobrze przeczytaliście, to nie błąd, tylko litera "Y"😀. To miejscowość o najkrótszej nazwie we Francji, a może i na świecie. Znajduje się w regionie Hauts-de-France, w departamencie Somma.
- Arnac-la-Poste - to miasteczko w regionie Nowa Akwitania, w departamencie Haute-Vienne, a jego nazwa oznacza “oszustwo”.
- Corps - po francusku "ciało", a w tym przypadku miejscowość w regionie Owernia-Rodan-Alpy, w departamencie Isère.
- Bèze - urokliwa gmina, położona w regionie Burgundia-Franche-Comté (departament Côte-d'Or), około 22 km od Dijon. Miejscowość ta jest położona nad rzeką o tej samej nazwie (Bèze), a jej nazwa brzmi w wymowie identycznie jak słowo baiser, czyli po francusku pocałunek.
- Vieillevie - ta nazwa oznacza “stare życie”, to kolejna mała, francuska miejsowość, którą znajdziecie w regionie Owernia-Rodan-Alpy, w departamencie Cantal.
- Bellebrune - nazwa jego miasteczka oznacza “piękną brunetkę”, a jest położone w Regionalnym Parku Przyrodniczym “Caps et Marais d'Opale” i znajduje się w regionie Hauts-de-France, w departamencie Pas-de-Calais.
Dobrze, to tyle o nietypowych i zabawnych nazwach miejscowości. Czas na ciekawostkę o liczeniu, a konkretnie o liczebnikach 70, 80 i 90 w języku francuskim. We Francji brzmią one następująco:
- 70 - soixante-dix - czyli dosłownie 60 + 10,
- 80 - quatre-vingts (uwaga na "s" na końcu, występuje tylko w tym liczebniku) - czyli 4 x 20,
- 90 - quatre-vingt-dix - czyli 4 x 20 + 10.
A skąd takie dziwne obliczenia? Wszystko przez to, że od czasów Celtów we Francji obowiązywał system dwudziestkowy, a nie dziesiętny. Ten drugi pojawił się w kraju nad Loarą później, wraz z rzymskimi (a następnie chrześcijańskimi) wpływami. Co za tym idzie, w pewnym momencie oba systemy współistniały. Część liczebników (te mniejsze) ma już nazwy w systemie dziesiętnym, ale część ma nadal te tradycyjne, dwudziestkowe, choć nie wszędzie.
Z lekcji z eTutorem o belgicyzmach (francuskich słowach używanych w Belgii) oraz książek "Francuska Gramatyka Obrazkowa. PONS" Muriel Rist i "Krótka gramatyka języka francuskiego z ćwiczeniami" Gabriele Forst i Katarzyny Kwapisz wiem, że w Belgii i francuskojęzycznej Szwajcarii funkcjonują też dziesiętne formy liczb 70, 80 i 90:
- 70 - septante,
- 80 - huitante (tę usłyszymy tylko we francuskojęzycznej Szwajcarii),
- 90 - nonante.
Ot, i cała tajemnica.😀 Więcej na ten temat znajdziecie w poście [Liczebniki 1-100 w języku francuskim]. Zachęcam również do zapoznania się z artykułami [Dni tygodnia po francusku] oraz [Miesiące i pory roku po francusku].
I jak wam się podobało? Co sądzicie o wybranych przeze mnie książkach? Czytaliście je? A może właśnie się za nie zabierzecie? I co myślicie o nietypowych nazwach francuskich miejscowości i dwóch systemach liczenia od 70 do 90? Piszcie w komentarzach, jestem ciekawa waszych spostrzeżeń!

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.