Potęga odstępów czasowych w nauce. Tak solidnie opanujesz dowolny materiał prostą metodą 2-3-5-7
Do tegorocznych egzaminów ósmoklasisty i matur nie zostało zbyt wiele czasu. Stąd warto już teraz skupić się na powtarzaniu materiału. A jak to robić skutecznie i przyjemnie? W poniższym artykule wyjaśniam metodę 2-3-5-7 i krzywą zapominania oraz podrzucam przykładowy planner powtórek i kilka przydatnych aplikacji.
---
Skuteczne powtórki do egzaminów ósmoklasisty i matur. Metoda 2-3-5-7
Zaczniemy od wyjaśnienia, dlaczego w ogóle materiał trzeba powtarzać w odstępach czasowych. Winna jest tu krzywa zapominania (inaczej krzywa Ebbinghausa), czyli zależność między ilością zapamiętanych rzeczy a upływem czasu od momentu ich zapamiętania. Innymi słowy, im więcej czasu upłynie od momentu nauki, tym więcej informacji wywietrzeje nam z pamięci.
Stąd powtórki są konieczne. A w jakich odstępach je robić? Tu przychodzi z pomocą metoda 2-3-5-7, czyli wariacja na temat tzw. Spaced Repetition (powtórek w odstępach). Te liczby to nic innego, jak dni, w które należy zrobić powtórkę materiału. Poniżej przejrzysta tabelka, w której ją prezentuję dla dwóch zagadnień - [epok literackich] na egzamin ósmoklasisty oraz słówek z angielskiego z działu [przyroda i ekologia] na maturę:
Najważniejsze omówiliśmy, to teraz czas na dodatki, czyli sposoby i narzędzia na wprowadzenie tego systemu powtórek w czyn.
---
Metoda 2-3-5-7. Narzędzia na wprowadzenie jej w czyn
Opisaną powyżej metodę powtórek 2-3-5-7 można wprowadzić w życie na różne sposoby. Oto moje propozycje narzędzi, które wam w tym pomogą:
- tradycyjny planner (kalendarz) lub [bullet journal] - zapiszcie w nim dni, w które wypadają wam poszczególne powtórki, zaleta tej metody to przede wszystkim fakt, że taki planner czy BuJo prowadzicie, jak chcecie i po swojemu, a wada to niestety to, że musicie sami pilnować realizacji, bo papierowy zeszyt nie wypluje wam żadnego komunikatu 😁.
- cyfrowy kalendarz np. Google’a - wirtualna wersja powyższego, po prostu zapisujecie daty powtórek w cyfrowym kalendarzu, ustawiacie przypomnienia i gotowe, jak dostaniecie komunikaty o powtórkach, to powtarzacie i tyle.
- Program Anki - wielokrotnie o niej pisałam, polecana przez wielu aplikacja, w której za darmo (na Androidzie, niestety posiadacze Iphonów mają tylko płatną wersję) możecie stworzyć własne fiszki z materiałem z dowolnego przedmiotu, który chcecie opanować. Jest dostępna zarówno na komputer, jak i od jakiegoś czasu na telefony i tablety. Jej ogromną zaletą jest świetnie stworzony system powtórek, który pozwala przyjemnie i szybko opanować co tylko chcemy.
- Quizlet - to kolejna aplikacja, która w gruncie rzeczy jest darmowa, choć nie do końca; służy do tworzenia cyfrowych fiszek i nauki z nimi, ma też kilka minigier (Dopasowania, Klocki czy Blast, które nawiasem mówiąc, gorąco polecam, ja najczęściej gram właśnie w dopasowania) i możliwość wygenerowania testu na podstawie tychże fiszek; a co daje wersja płatna? Przede wszystkim brak reklam, po drugie brak limitu rund nauki i wykonywania testów, jak również możliwość personalizowania fiszek (dodawanie dźwięków, kolorów tekstu czy obrazków) oraz dostęp do podręczników sprawdzonych przez specjalistów (choć tylko po angielsku).
Możecie wybrać jedno z nich, albo kilka i korzystać z nich jednocześnie, np. tradycyjny planner i Anki (Quizlet). Takie łączenie narzędzi często daje najlepszy efekt. Poza tym musicie wiedzieć, jak powtarzać materiał aktywnie. Pomogą wam w tym moje techniki.
---
Aktywne powtórki to klucz do sukcesu. W ten sposób z nich skorzystacie
W przykładowym planie w trzecim dniu od danej lekcji wspomniałam o aktywnych powtórkach. To kluczowa kwestia, bo nie możecie jedynie na sucho czytać ileś tam razy tego samego. Z takiego wiszenia nad notatkami nic wam nie przyjdzie, poważnie. Za to możecie uczyć się aktywnie (tzw. active recall). Jak? Oto moje ulubione metody (możecie je też stosować w dniu 0, czyli w momencie pierwszego kontaktu z nowym materiałem):
- mapy myśli - to nie tylko świetny sposób notowania, ale i zapamiętywania słówek, szczególnie tematycznych. W skrócie mapa myśli to notatka w postaci diagramu, gdzie na środku jest jej temat przewodni, a od niego odchodzi kilka grubszych linii - kategorii. Od nich z kolei odchodzą cieńsze linie, za to jest ich więcej, zależnie od tematu. Najważniejsze zasady tworzenia tychże map myśli są następujące:
- Temat przewodni jest zapisany na środku, dużymi literami i wzięty w ramkę (kształt dowolny);
- Od tematu przewodniego odchodzi kilka (do 5-6) grubych linii - kategorii;
- Każda kategoria ma podkategorie (chyba że w danym przypadku nie trzeba);
- Każda kategoria ma jeden, osobny kolor;
- Można (a nawet trzeba) używać symboli, rysunków, skrótów, szlaczków i słów kluczowych;
- Kolejność kategorii może być zgodnie z ruchem wskazówek zegara, w przeciwnym, a nawet losowo, jak wolicie 😊. Poniżej macie przykładową mapę myśli wykonaną przeze mnie w programie Mindomo:
- sketchnoting (notatki rysunkowe) - w takiej notatce rysujcie i wizualizujecie co tylko się da, to cudownie pomaga w nauce słówek, idiomów, frazali (czasowników złożonych) czy nawet całych zwrotów. A co to takiego? Sketchnoting to notowanie poprzez obrazki, ale nie jakieś piękne, nic z tych rzeczy. To uproszczone, nieduże ikonki, które mają symbolicznie zastępować dane słowo czy pojęcie. Można je narysować ołówkiem, kredkami, flamastrami, cienkopisami (polecam zwłaszcza cienkopisy, to nie muszą być markowe PaperMate czy Faber Castell, zwykłe tanie pisaki z Action też dadzą radę, serio) czy długopisami (polecam brokatowe i metaliczne, potęgują efekt). Mogą to być dowolne elementy, byle niewielkie i symboliczne, ale wystarczająco zrozumiałe.
- fiszki - najlepiej własnoręcznie zrobione na papierze, ale mogą też być cyfrowe np. w Anki, Quizlecie (zawiera też minigry jak Dopasowania, Klocki czy Blast, które nawiasem mówiąc, gorąco polecam, oraz możliwość wygenerowania własnego testu z różnymi rodzajami pytań) czy Fiszkotece (darmowa wersja okrojona - do 300 fiszek można wygenerować),
- zadania i ćwiczenia - z książek, stron internetowych, jakiekolwiek, byle aktywnie ćwiczyć materiał, a nie wisieć nad teorią, i nie bójcie się też walkować tych samych zadań po raz kolejny, byle z odstępem czasu,
- układanie własnych pytań do przerabianego materiału - zamiast wałkować na sucho to samo, ułóżcie własne pytania do materiału, którego się uczycie, spiszcie na kartkach, po czym odpowiadajcie z pamięci. Gwarantuję, że sporo zapamiętacie,
- metoda zamkniętej książki - jak sama nazwa wskazuje, zamknijcie książkę (zeszyt) i na kartce spiszcie wszystko, co pamiętacie (tylko uczciwie, bez zaglądania), po czym sprawdźcie, jak wam poszło,
- arkusze z egzaminów ósmoklasisty lub matury - oczywista oczywistość, w pełni darmowe znajdziecie na stronie CKE, pobierajcie, drukujcie i korzystajcie do woli, rozwiązujcie wybrane zadania dotyczące opanowywanego przez was materiału, a raz w tygodniu rozwiążcie (lub chociaż spróbujcie) cały arkusz. Więcej jak z nimi pracować w tekście [Porady na naukę według CKE].
Poza tym unikajcie kilku powszechnycyh błędów, które prowadzą donikąd:
- nie powtarzajcie za dużo materiału na raz - serio, wiem, co mówię, bo sama złapałam się na tym wiele razy, uczcie się małymi partiami, nasz mózg może na raz zapamiętać tylko 7 elementów (grup elementów) i ani sztuki więcej. Chodzi oczywiście o pamięć krótkotrwałą. I nie, nie można tego obejść. Żadne cudowne techniki nie zadziałają, to po prostu zwykła biologia.
- bądźcie elastyczni - tylko z głową, ominęliście którąś z sesji powtórek? Spoko, to zróbcie ją teraz, z przesunięciem, ale nie rezygnujcie, nie omijajcie drugiej sesji, najwyżej się wam nałożą, ale i tak zróbcie, bo najważniejsza jest wytrwałość 🙂
- NIE dla szybkiego przeglądania notatek - nigdy i pod żadnym pozorem nie przeglądajcie materiałów na łapu-capu i bezmyślnie, to nic nie da, wiem, co mówię. Starannie czytajcie notatki i róbcie zadania, a jeśli nie macie siły, to wpierw odpocznijcie, inaczej nie ma to sensu.
- dodatkowe powtórki po 14 i 30 dniach - podany przeze mnie planner możecie rozszerzyć jeszcze o dwie sesje powtórkowe: po 14 dniach (dwóch tygodniach) i po 30 dniach (po miesiącu). Wówczas utrwalicie materiał solidnie i na długo. Potwierdzam skuteczność.
I to już wszystko na ten temat. Jak wam się podobają moje porady na naukę do egzaminów ósmoklasisty czy matury? Stosujecie je? A może dopiero wypróbujecie? Piszcie w komentarzach, jestem ciekawa waszych strategii naukowych!


Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.