Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich 2026: Wasz poradnik po aktywnym czytaniu oraz legalnych i darmowych źródłach książek
Wczoraj, 23 kwietnia był Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich, a to ważne święto zarówno dla czytelników, jak i pisarzy. I nic dziwnego - promuje ono nie tylko czytelnictwo, ale też świadomość kwestii praw autorskich. Te w większości krajów wygasają po 70 latach od śmierci pisarza (pisarki). Choć na przykład w USA w przypadku utworu stworzonego w ramach pracy lub anonimowego jest to 95 lat od publikacji lub 120 lat od powstania. Dlatego z tej okazji przygotowałam dla was krótki poradnik na temat legalnych i w pełni darmowych źródeł książek, rozróżnienia rodzajów licencji Creative Commons oraz sztuki aktywnego czytania.
---
Jak nie zapominać treści po zamknięciu książki? Oto sztuka aktywnego czytania
Zaczniemy od sztuki aktywnego czytania, czyli 3 sposobów na to, aby czytać mądrzej, a nie dłużej. Są to następujące techniki:
- SQ3R (Survey, Question, Read, Recite, Review) - czyli w wolnym tłumaczeniu “Skanowanie, Pytanie, Czytanie, Wyliczanie, Powtarzanie”. Innymi słowy zaczynamy od pobieżnego przejrzenia treści książki, po czym układamy pytania z nią związane, zwłaszcza na podstawie tytułów rozdziałów i podrozdziałów, np. Dlaczego? Czy to prawda? O czym opowiada ten rozdział (podrozdział)? Jak tak informacja mi pomaga? Teraz zabieramy się za czytanie właściwe i na te pytania odpowiadamy, po czym próbujemy te informacje wyliczyć z pamięci. A na koniec robimy powtórkę z całości. To świetny sposób na czytanie lektur szkolnych, podręczników czy innych książek, z których się uczymy.
- marginesy i dialog z autorem książki - to kolejny sposób na aktywne czytanie i do tego śmiesznie prosty. Po prostu podczas czytania zapisujemy na marginesie strony swoje spostrzeżenia, pytania i odpowiedzi do nich, wręcz prowadzimy dialog z autorem książki. Są tu tylko dwa warunki: pierwszy to pisanie wyłącznie we własnych egzemplarzach, stanowcze NIE dla bazgrania po książkach z biblioteki, czytelni czy pożyczonych od kogoś, a drugi to wykonywanie notatek wyłącznie ołówkiem lub ścieralnym długopisem (mam takie w różnych kolorach i polecam, podobnie jak specjalną, dedykowaną do nich gumkę, która ułatwia ścieranie zapisków).
- sketchnoting - czyli rysunkowe notatki polecane już przeze mnie kilkukrotnie, ostatnio na [Dzień Kreatywności i Innowacji]. Sketchnotki polegają na używaniu symboli, prostych rysunków i kolorów do notowania. Czyli po prostu podczas czytania książki robimy rysunkowe zapiski. Na osobnej kartce czy w notesie ma się rozumieć, a nie w owej książce. 😁
Dobrze, to tyle, jeśli chodzi o aktywne czytanie. Teraz przejdziemy do rodzajów licencji Creative Commons i legalnych, darmowych źródeł książek, a więc tego, co najważniejsze.
---
Domowa biblioteka za 0 złotych, czyli skarby domeny publicznej
Zanim przejdziemy do źródeł legalnego i darmowego czytania, najpierw omówimy rodzaje licencji Creative Commons (CC). To ważne, bo każda z nich daje użytkownikowi dzieła inne możliwości, przy czym każda wymaga podania autora dzieła (o ile jest znany, w innym przypadku podajemy tylko źródło utworu):
- CC BY - umożliwia kopiowanie, zmienianie i rozpowszechnianie, również w celach zarobkowych,
- CC BY-SA - pozwala na zmienianie i zarabianie, ale utwór zależny musi być na ten samej licencji,
- CC BY-ND - można rozpowszechniać i zarabiać na utworze, ale nie można go zmieniać,
- CC BY-NC - pozwala na zmienianie i tworzenie dzieł zależnych, ale zabrania zarabiania na tym,
- CC BY-NC-SA - dowzolone zmienianie i tworzenie utworów zależnych z zakazem zarabiania i tylko na tej samej licencji,
- CC BY-NC-ND - umożliwia jedynie pobieranie i rozpowszechnianie, zakaz zarabiania, zmieniania i tworzenia utworów zależnych,
- CC0 (Creative Commons Zero) - całkowite zrzeczenie się praw autorskich i trafienie utworu do domeny publicznej, co za tym idzie można z tym utworem robić wszystko - zmieniać, robić dzieła zależne, zarabiać i nie ma obowiązku podania autora pierwotnego.
Poniżej macie to wszystko w tabeli, wraz z symbolami poszczególnych licencji:
Dobrze, to teraz czas na najważniejszą część tego artykułu - legalne i darmowe źródła książek, wierszy i innych dzieł. Oto garść najważniejszych, jakie trzeba znać (z pominięciem fizycznych bibliotek, bo to oczywiste źródło):
- Wolne Lektury - moje ulubione źródło książek i innych utworów literackich, znajdziecie tam pozycje zarówno dla dorosłych, jak też dzieci i młodzieży, do tego można je czytać bezpośrdnio na stronie, w aplikacji (też polecam, jest wygodna), pobrać jako ebooka i wgrać na czytnik lub odsłuchać jako audiobooka, bo takie też są, fakt, to klasyka, ale bardzo wartościowa, od siebie polecam choćby Małą Księżniczkę, Tajemniczy Ogród, Księgę Dżungli I i II, Szatana z siódmej klasy, dla starszych Wehikuł Czasu (wspaniała książka, czytałam i was też do tego zachęcam), Hrabia Monte Christo, Trzej muszkieterowie, W 80 dni dookoła świata czy choćby 20 000 mil podmorskiej żeglugi i inne powieści Verne’a.
- WikiBooks i WikiŹródła - to kolejne dobre źródło darmowych pozycji do czytania, w tym nieco podręczników, w wielu przypadkach można je pobrać jako PDF, ja tak zdobyłam Klub Pickwicka - sympatyczna i zabawna lektura, choć język archaiczny, ale trudno się dziwić, w końcu został napisany w pierwszej połowie XIX wieku.
- Lektury.org.pl - to rządowa strona z lekturami dla uczniów, można je czytać i słuchać w przeglądarce lub pobrać na dysk w formacie mp3 (audiobook) bądź pdf, epub lub mobi (ebook).
- darmowe pozycje w serwisie Publio - na tej stronie znajdziecie sporo darmowych pozycji, choć trzeba trochę pokopać na ich liście, by znaleźć coś ciekawego dla siebie.
- darmowe pozycje w serwisie ebookpoint - jak wyżej, kolejne miejsce w sieci, gdzie znajdziecie nieco darmowych pozycji do przeczytania, tylko cierpliwie przekopcie się przez listę darmówek.
- darmowe pozycje w serwisie Woblink - to trzecie miejsce z darmowymi pozycjami, dzięki niemu i listopadowej akcji (jest co roku) z darmową książką przeczytałam “Nie ma tego złego” Marcina Mortki i dziś jestem wierną fanką serii “Drużyna do zadań specjalnych”, którą wam polecam. Zresztą listopadową akcję też wam polecam, choć do listopada jeszcze wiele miesięcy. 🙂
- darmowe kody do Legimi czy Empik Go z bibliotek - wiele bibliotek, w tym Książnica Podlaska wydaje czytelnikom (niekiedy tylko tym aktywnie wypożyczającym, sprawdźcie regulamin w waszej bibliotece) darmowe kody do Legimi czy Empik Go. Przy czym taki użytkownik ma nieco ograniczony dostęp do książek, a do tego trzeba pilnować terminów, bo inaczej można obejść się smakiem, mnie to spotkało dwa razy 😅.
- Projekt Gutenberg - duża, międzynarodowa platforma pełna darmowych pozycji do czytania online bądź pobrania na dysk w wielu wersjach. Za darmo i bez rejestracji. Tyle, że pozycje po angielsku, niemiecku, francusku i innych językach, ale to dobra okazja do podszlifowania ich. Poza tym można wykorzystać tłumacza Google przy czytaniu online.
I to byłoby wszystko w tym temacie. Co myślicie o podanych przeze mnie źródłach darmowych i legalnych książek? A może macie własne? Piszcie w komentarzach!

Komentarze
Prześlij komentarz
Komentując, pamiętajcie o szacunku zarówno do mnie (czyli autorki bloga), jak i do siebie nawzajem :). Wulgarne, obrażające i inne niezgodne z zasadami współżycia społecznego komentarze zostaną niezwłocznie usunięte.